Wywiad z Karoliną Maras: Jak być Grace Kelly w 2019 roku i nadal pozostać sobą

Karolina Maras jest jedną z najbardziej interesujących blogerek w Polsce. Ta dziewczyna sama przyznaje, że jej ikoną stylu jest Audrey Hepburn, ucieleśnienie niewymuszonej elegancji. Karolina też ma wrodzoną klasę. Wystarczy spojrzeć na jej Instagram czy poczytać bloga i podejrzeć, z jakim wdziękiem łączy zupełnie nowoczesne rzeczy z tymi z vintage shopów.

Wywiad z Karoliną Maras: Jak być Grace Kelly w 2019 roku i nadal pozostać sobą

Uwielbia kupować rzeczy z duszą z drugiej ręki, a inspiracji szuka na ulicach. Jej modowym motto jest zostać Grace Kelly, nadal będąc sobą. Styl Karoliny Maras imponuje, zwłaszcza dzisiaj, w czasach, kiedy wszyscy w pogoni za modą zapominamy o tym, co najważniejsze: że, jak mawiała Coco Chanel, trendy przemijają, ale styl pozostaje. Mądre podejście Karoliny doceniają eksperci, którzy uznali ją Twórcą Roku 2019 w kategorii Moda. My pytamy ją o to, jak być wierną swojej estetyce na przekór wszystkim, gdzie szukać inspiracji i jak mądrze robić zakupy. 

DOMODI: Jesteś znana z tego, że naturalność łączysz z klasyką. Trudno na Twoim Instagramie szukać sezonowych hitów, chociaż nowoczesne akcenty przemycone są w wielu Twoich stylizacjach. Jak tworzysz swoje outfity, od czego zazwyczaj zaczynasz? Od ogólnego pomysłu czy może od jednego dodatku, który udało Ci się znaleźć w vintage shopie?

Tworzenie zestawów często wygląda u mnie tak, że chwytam z szafy pojedyncze rzeczy, zakładam je na siebie i na koniec patrzę jak całość wypadła. Do tego dorzucam biżuterię i dobieram dodatki. Nie planuję ich wcześniej i nie poświęcam na to zbyt wiele czasu. Czasem zdarza mi się dobierać zestaw pod jakiś konkretny element garderoby, gdy akurat mam ochotę go założyć. Budując swoją szafę staram się wybierać jedynie rzeczy, które ze sobą współgrają i są ponadczasowe.

DOMODI: Jaka była Twoja droga do zdefiniowania swojego stylu? Co sprawiło, że postanowiłaś być wierna właśnie estetyce vintage?

Wyszło to dosyć naturalnie. Odkąd pamiętam takie rzeczy podobały mi się najbardziej, jednak czułam, że to nie moment na nie. Może to zabrzmi trochę cliche, ale moda ubiegłych lat zafascynowała mnie po raz pierwszy, gdy zobaczyłam „Śniadanie u Tiffany’ego”. Było to pod koniec szkoły podstawowej. Z czasem nabierałam pewności w tym, co noszę i coraz częściej sięgałam po rzeczy, które wtedy mogły uchodzić za ‚babcine’. Mój styl dojrzewał wraz ze mną i intuicyjnie wybierałam właśnie ubrania i dodatki w takim klimacie.

DOMODI: Jak szukasz inspiracji do swoich stylizacji, wpisów na blogu, do tworzenia spójnego feedu na Instagramie? Co najbardziej na Ciebie działa?

Wiele daje mi instagram, pinterest i co najważniejsze - rozmowy z ludźmi. Myślę, że wszystkie wymienione są nieskończonym źródłem inspiracji. Poza tym uwielbiam oglądać stare filmy czy zdjęcia, wtedy czuję, jak pewne części garderoby były używane kiedyś.

DOMODI: W dzisiejszych czasach popularnym trendem jest świadoma i zrównoważona moda. Ty, stroniąca od sezonowych hitów i robiąca zakupy w sklepach z używaną odzieżą, wydajesz się być wyznawczynią tej filozofii. Jakie są według Ciebie mądre modowe zasady?

Może zabrzmi to jak oklepana rada, jednak uważam, że w praktyce jest to wciąż mało popularne podejście - mieć mniej, ale wyższej jakości. Naprawdę nie potrzebujemy w szafie pięciu białych koszul, a zamiast tego lepiej postawić na dwie, ale naprawdę porządne. Poza tym warto wspierać mniejsze, lokalne marki, a zrezygnować z sieciówek szyjących w krajach trzeciego świata.

DOMODI: Jakie ikony stylu, poza Audrey Hepburn i Grace Kelly, są dla Ciebie wyznacznikiem stylu?

To bardzo trudne pytanie - jest tak wiele stylowych kobiet! Myślę, że między innymi byłyby to Coco Chanel, Jackie Kennedy, Brigitte Bardot, Jeanne Damas.

DOMODI: Co najbardziej lubisz w prowadzeniu swoich kanałów społecznościowych? Czy myślenie o contencie zajmuje każdą Twoją wolną chwilę?

Najbardziej lubię wolność, czyli to, że mogę pracować gdzie chcę i kiedy chcę oraz to, że mogę w ten sposób realizować się pod kątem kreatywności. Tworzę, wymyślam, realizuję koncepty, które powstają w mojej głowie. Myślenie o contencie absolutnie nie zajmuje każdej wolnej chwili, bo na głowie mam też masę innych rzeczy, takich jak chociażby studia. To właśnie one przez ostatnie lata zajmują większość mojego czasu.

DOMODI: Gdybyś musiała się spakować w jedną walizkę, z którą spędzisz najbliższe pół roku, co by się w niej znalazło?

Na pewno na pierwszym miejscu znalazłyby się klasyki i rzeczy podstawowe, takie jak biała koszula, czarne wełniane cygaretki, wygodne skórzane baleriny, w których mogę przechodzić cały dzień, pojemna torba, zwiewne sukienki - gładkie oraz w ukochaną łączkę. Do walizki trafiłyby też: spódnica midi, wełniany golf oraz trencz (w zależności od tego jak duża byłaby ta walizka, haha!). Na pewno zabrałabym też ze sobą ukochaną vintage’ową apaszkę, którą dostałam kiedyś w prezencie.

DOMODI: W co wolisz inwestować: w ubrania czy w dodatki?

Haha, nie nazwałabym tego inwestycją, bo ubrania i dodatki to studnia bez dna! Tak poważnie, to postawiłabym na dodatki. Lubię, gdy torba czy buty, które noszę są wysokiej jakości. Do takich rzeczy przykładam dużą wagę, choć mam też kilka dodatków-perełek vintage kupionych za grosze.

DOMODI: Na Instagramie zawsze wydajesz się być „zapięta” na ostatni guzik. Co nosisz, kiedy nikt nie patrzy, a tych chcesz się zrelaksować?

Wiele osób mówi mi, że sprawiam takie wrażenie, co tak naprawdę jest dalekie od rzeczywistości! W domu zazwyczaj chodzę w dresie, piżamie lub luźnej sukience. Stawiam wtedy po prostu na wygodę. Inaczej sprawa wygląda w przypadku mojego partnera, który w domu co prawda ma na sobie jeansy, jednak zazwyczaj w połączeniu z koszulą, zimą zaś "elegancki" szlafrok.

DOMODI: Jak wyobrażasz sobie przyszłość mody? Co będzie według Ciebie pożądane w ciągu następnych kilku lat?

Zupełnie nie czuję się na siłach, by móc to oceniać, jednak z zafascynowaniem przyglądam się rozwojowi świata mody!

DOMODI: Jakie nowe trendy najbardziej Ci się podobają?

Rany, szczerze mówiąc nigdy nie jestem z aktualnymi trendami na bieżąco. Widzę ostatnio w internecie coraz więcej neutralnych barw, mniej filtrów, a więcej naturalności. Podoba mi się ten kierunek, sama stawiam na to od dawna!

DOMODI: Co można znaleźć w Twojej letniej garderobie?

Wiele rzeczy w jasnych kolorach! W tym roku ponoć modne są beże, co bardzo mnie cieszy, bo zajmują one większą część mojej letniej garderoby. W tym roku pojawiło się u mnie wiele zwiewnych spódnic midi we wzór oraz białych bluzek - szczególnie uwielbiam te koronkowe!

Po więcej inspirujących treści i zdjęć zapraszamy na bloga Karoliny!
Event Domodi – Autumn Session 2019. Cykl spotkań o kobietach i dla kobiet ABC wrześniowej szafy – 15 rzeczy, dzięki którym skompletujesz wrześniową garderobę!

Polecamy w tej kategorii