Żyrafy wchodzą do szafy

9 marca w Hali Koszyki odbędzie się 3. edycja wyprzedaży ciuchów blogerek i stylistek – „Żyrafy wchodzą do szafy”. Spotkacie na niej dziewczyny znane Wam z Instagrama, które z miłości do mody i z szacunku dla naszej planety będą osobiście sprzedawać ubrania ze swoich szaf. 

Żyrafy wchodzą do szafy

W „Żyrafach” nie chodzi bowiem tylko o ciuchy, ale również (a może i przede wszystkim) o promowanie zrównoważonego podejścia do mody. Udział w akcji potwierdziły już Lara Gessler, Ciocia Liestyle, Szindy, Pani Ekscelencja, Cooka.pl, Thirty Fashion, Ewa Szabatin, Kinga Litwińczuk, Maja Naskrętska, Areta Szpura, Magda Jagnicka i wiele innych blogerek oraz stylistek. Po co jest ta impreza i dlaczego używane ciuchy są najlepsze? Opowiada o tym Agata Maroń – organizatorka „Żyraf” i była uzależniona od fast fashion.

Dlaczego impreza nazywa się „Żyrafy wchodzą do szafy”?

– Jest taki mem: czy wiesz, że kiedy żyrafa pije kawę, to zanim przeleci ona całą drogę przez jej długą szyję, to trafiając do żołądka, jest już zimna? Myślałaś kiedyś o tym? Nie? No właśnie, bo myślisz tylko o sobie! Wydaje nam się, że to świetnie pasuje do sposobu, w jaki korzystamy z fast fashion: myśląc tylko o sobie. „O, super, tanie ciuchy i ładne”. A jakim kosztem wyprodukowane? Kto by się tym przejmował. Oczywiście przemawia przeze mnie gorliwość neofity.

Kiedy zmienił się Twój stosunek do mody?

– Sama do niedawna kupowałam tony rzeczy z sieciówek. Później odkrywałam, że niektóre z nich leżą w szafie niezałożone od roku, jeszcze z metkami. Jak u wielu osób, pierwsze przebudzenie nastąpiło u mnie po zawaleniu się fabryki ubrań Rana Plaza w Bangladeszu. Dopiero wtedy pomyślałam, że to nielogiczne, żeby t-shirt kosztował 19 zł, a spodnie 59 zł. To było jedno z tych wstydliwych odkryć – poczułam się jak idiotka, że wcześniej o tym nie pomyślałam. Ile naprawdę kosztuje tania moda? Czy ja uszyłabym t-shirt za 19 zł i przetransportowała go z Azji? A nawet jeśli, to ile dziennie musiałabym ich szyć i wozić, żeby zapłacić ratę za mieszkanie? Później przyszły raporty o tym, że jeśli nic nie zmienimy w sposobie naszej konsumpcji energii, to nasze wnuki mogą żyć w świecie z Mad Maxa. I znów moda nie pozostaje bez winy – produkcja ubrań to miliard ton CO2 rocznie, czyli więcej niż razem emitują wszystkie samoloty i statki. Nie wspominając o tym, jak szybko tanie ciuchy lądują na wysypisku.

Czas na weselszy akcent, czyli… imprezę! Czy można powiedzieć, że „Żyrafy wchodzą do szafy” to impreza ekologiczna?

– „Żyrafy wchodzą do szafy” to impreza ekologiczna „na miękko”. Przez „na miękko” mam na myśli to, że nie jest zbieraniną aktywistek klimatycznych. Doszliśmy do wniosku, że lepiej zrobić fajny event, na którym ludzie dobrze się bawią, spotykają ciekawe postacie ze świata mody, kupują super ciuchy za mały procent ceny sklepowej i nawet nie myślą o tym, że robią coś dla ziemi. Czy to nie piękne? Pomaganie przez robienie sobie przyjemności? A tak na serio – na tym polega ekologia w indywidualnym wykonaniu. Lepsze jest 100 dziewczyn, które kupią kilka rzeczy używanych, niż jedna, która nosi same używane ubrania.

Mogłabyś podsumować, dlaczego warto kupować używane ciuchy od blogerek i stylistek?

1. Samo szperanie po czyichś szafach to świetna zabawa. Nigdy nie wiadomo, na co się trafi. A jak trafi się na coś naprawdę świetnego, to uczucie jak mały orgazm!

2. Ceny są nie do pobicia. Czasami znajdziesz markowy ciuch w bardzo okazyjnej cenie, czasami coś z sieciówki za bezcen, a innym razem coś, czego nie zdążyłaś kupić, bo wyszło już z kolekcji.

3. Każda rzecz ma za sobą jakąś historię – kto ją nosił, gdzie, podczas jakiej sesji zdjęciowej? Kiedy ktoś zapyta, skąd masz te buty, o ile bardziej cool jest powiedzieć, że są kupione od Cioci Liestyle niż w sieciówce X!

4. Ubrania nie lądują na wysypisku. Globalnie tylko 20% ubrań jest poddawanych recyklingowi. Reszta trafia na śmietnik. Pomyśl, ile z nich to super ciuchy!

5. Nie kupujesz nowych rzeczy, więc mniej ubrań będzie produkowanych. To z kolei oznacza mniejsze zanieczyszczenie rzek i powietrza oraz mniej zniszczonych ekosystemów, w których żyją zwierzęta.

Czy kupowanie używanych ubrań naprawdę przynosi wymierne efekty?

– Myślisz, że to nic nie da? To sprawdź, o ile zmalało zabijanie zwierząt w związku z promowaniem wegetarianizmu i weganizmu. W ciągu ostatnich 10 lat zabija się o 500 milionów mniej zwierząt rocznie. To małe kroki, ale jeśli Ty zaczniesz kupować używane ciuchy i będą świetne, to jest duża szansa, że Twoja koleżanka też w końcu się do nich przekona. Tym sposobem stworzymy łańcuszek, który po chwili stanie się kłębkiem, a jeszcze za moment – kulą śniegową!

To co, widzimy się na „Żyrafach”?

Najlepsze kreacje z Brit Awards 2019 Urodziny Born2be + live

Polecamy w tej kategorii